Blog > Komentarze do wpisu
Park Wielkopolski - nasze propozycje

W tym tygodniu przedstawiciele Ochocian (m.in. nasza radna) spotkali się z burmistrzami Wojciechem Komorowskim i Piotrem Żbikowskim w sprawie przyszłości Parku Wielkopolskiego.

Do spotkania przygotowywaliśmy się kilka tygodni, zapoznając się z planami dzielnicy i dyskutując o proponowanych działaniach na ochociańskim forum. Efektem były postulaty, które przekazalismy władzom dzilenicy - wklejamy je poniżej.

Nasze postulaty zostały przyjęte z pełnym zrozumieniem, burmistrz Wojciech Komorowski zadeklarował że zostaną wzięte pod uwagę przy zamawianiu projektu remontu parku (a sam projekt na naszą prośbę zostanie jeszcze poddany przez dzielnicę oficjalnym konsultacjom społecznym).

Jedyny kłopot w tym, że nie wiadomo, kiedy realnie zobaczymy zmiany w parku - w dzielnicowej kasie w 2012 roku będzie tylko część środków potrzebnych na wykonanie samego projektu remontu (a już na jego realizację  - nie). Wygląda na to, że poza najpilniejszymi interwencjami nie możemy się w ciągu najbliższego roku zbyt wiele spodziewać.

Uwagi i propozycje Stowarzyszenia Ochocianie w związku z planowanym remontem Parku Wielkopolskiego

1. Zieleń

Mieszkańcy bardzo lubią otwarty i niezobowiązujący klimat parku i nie chcą zasadniczych jego przekształceń (np. w kierunku geometrycznie przycinanej zieleni – tj. rodzaju parku francuskiego). Postulujemy natomiast:

- uzupełnienie alei bzów, nasadzenia drzew, krzewów, żywopłotów – to podstawowa potrzeba mieszkańców;

- zamiast bylin na trawnikach, mieszkańcy woleliby dobrze utrzymane trawniki, na których można pograć w kometkę, czy piknikować. Byliny i rabaty kwiatowe są ostatnie na liście potrzeb mieszkańców – ale jeśli zostaną środki, można je nasadzić na nieużywanym przez mieszkańców trawniku pod Liceum Słowackiego;

- dobrze by było także zrobić nasadzenia przy kładce - żeby zarosła trochę bluszczem;

Mieszkańcy chcieliby uzyskać wysoki żywopłot od ul. Wawelskiej (na całej długości parku Wielkopolskiego i boiska szkoły nr 23), który pełniłby rolę ekranu dźwiękochłonnego, nawet kosztem niewymieniania ławek w parku (jeśli środki są mocno ograniczone).

Wobec notorycznego rozjeżdżania ciężkim sprzętem zieleni w parku przez firmy teoretycznie o nią dbające, proponujemy by robiąc następny przetarg wyłaniający taką firmę rozważyć wpisanie do istotnych warunków zamówienia zakaz wjeżdżania ciężkim sprzętem na trawniki, a wjazd w alejki dozwolić tylko w określonych sytuacjach.

2. Alejki

W całym parku nawierzchnia powinna być utwardzana żwirowo – ziemna (którą proponowała pani konserwator w trakcie poprzednich ustaleń, powołując się na przykład Łańcuta). Mieszkańcy zupełnie nie akceptują pomysłu wykładania całej powierzchni głównej osi parku jakąkolwiek kostką, czy płytami. W parku dzieci jeżdżą na rowerkach, park (a dokładnie plac od strony ul. Łęczyckiej) jest też kultowym miejscem warszawskich graczy w boule (stanowią oni znaczącą i malowniczą część użytkowników parku, współtworzą część jego atmosfery), w boule zaś nie da się grać na powierzchni całkowicie twardej.

Na krańcach nawierzchni żwirowo-ziemnej mógłby iść pas kostki granitowej, ale nie szerszy niż obecny (z kostki Bauma) na skwerze Sue Ryder i alei od niego idącej w stronę ul. Krzyckiego.

Mieszkańcy chcieliby rozplanowania układu alejek parkowych w taki sposób, aby zachowane zostały ciągi piesze, które istnieją w parku jako konsekwencja poprowadzenia alejek po śladzie ścieżek, które zostały wydeptane przez ludzi:

Na terenie skweru Sue Ryder:

  • - ciąg od skrzyżowania ulic Krzyckiego i Dantyszka do szkoły podstawowej nr 23 oraz zdroju wody oligoceńskiej - z lekkim skorygowaniem jego przebiegu, tak aby omijał rosnące na nim drzewo,
  • - ciąg od skrzyżowania ulic Krzyckiego i Reja do najbliższego ul. Krzyckiego placyku na skwerze Sue Ryder.

Na terenie Parku Wielkopolski:

  • - ciąg od kładki do placyku położonego na styku skweru Sue Ryder i Parku Wielkopolski (z dostosowaniem jego przebiegu do  usytuowania zejścia z pochylni kładki,
  • - skrót z liceum Słowackiego i przystanku autobusowego przy nim do wspomnianego wyżej ciągu.

3. Oś widokowa

Żywopłot znajdujący się na osi ulicy Górnickiego jest cennym okazem zieleni i sprzyja kameralności parku. Należałoby go bezwzględnie zachować i uzupełnić nasadzeniami

4. Mała architektura

Toaleta powinna znaleźć swoje miejsce w okolicach placu zabaw dla małych dzieci i powinna być płatna, choćby symbolicznie, żeby była czysta.

Lampy – większości Ochociańskich dyskutantów obecne lampy się podobają (są neutralne), jeśli miałyby się pojawić nowe, to postulujemy podobne. Można też zostawić te które są, po dokładnym ich umyciu i odmalowaniu. Lamp przydałoby się o kilka więcej niż jest obecnie.

Nie wydaje się celowe iluminowanie parku.

Nowe kosze na śmiecie powinny mieć rodzaj przykrywy od góry, żeby ptaki nie rozwlekały śmieci (jak dzieje się obecnie).

Nowe ławki i kosze mogłyby być takie jak w Parku Dreszera (w przypadku ograniczonych środków finansowych zaakceptujemy renowację ławek istniejących). Ławki na placach zabaw powinny zostać zmienione – obecne zupełnie nie korespondują z charakterem parku.

Stoły do ping-ponga powinny pozostać w miejscu, w którym się znajdują obecnie (podobnie jak i ławki do siedzenia na podwyższeniu), renowacji wymaga nawierzchnia wokół stołów.

Place zabaw (zarówno dla dzieci małych, jak i większych) są za małe. Należałoby rozważyć ich powiększenie. Oba powinny też mieć wymienione ogrodzenia – obecne płotki zupełnie nie pasują do charakteru parku.

5. Grodzenie:

- od ul. Krzyckiego – mieszkańcy chcieliby zachować obecne ogrodzenie (lub wymienić na inne, ale o takim samym zasięgu)

- od ul. Filtrowej: między chodnikiem a jezdnią dobrze by było posadzić niewysoki żywopłot, a za nim ustawić ogrodzenie podobnej wysokości, bądź niższe

- od Wawelskiej: między chodnikiem a jezdnią, od strony jezdni dobrze by było postawić ogrodzenie, od strony chodnika posadzić jak najwyższy żywopłot.

- od ul. Reja, Dantyszka, Łęczyckiej, Górnickiego – zostawić bez ogrodzenia

6. Fontanna

Mieszkańcy z wielką radością powitaliby fontannę, która byłaby rodzajem przygruntowej sikawki (coś podobnego do fontanny w Metropolitanie, tylko na znacznie mniejszą skalę), w której płynęłaby filtrowana woda i w której latem mogłyby się chlapać dzieci.

Po wyprowadzeniu placu zabaw z centralnego placu parku jest on całkowicie „wymarły” i wydaje się idealnym miejscem na fontannę, która integrowałaby mieszkańców dzielnicy (zarówno tych starszych, jak i najmłodszych), a nie stanowiłaby problemu dla konserwatora.

7. Psy jako użytkownicy parku

Sprawa psów wzbudza duże emocje wśród mieszkańców. Podsumowując dyskusję proponujemy rozwiązanie kompromisowe:

- park bez psiej toalety

- przy każdym trawniku co najmniej jeden kosz z torebkami na psie odchody (w wypadku większych trawników po jednym z każdej strony).

8.  ul. Reja

Przedstawiamy do rozważenia pomysł skrócenia ulicy Reja na wysokości końca budynku ministerstwa i połączenia tym samym budynku szkoły nr 23 z parkiem. Na Reja na wysokości miedzy szkołą a ministerstwem mogłyby stać słupki (kładzione w razie potrzeby) - wjazd byłby tylko dla zaopatrzenia szkoły, straży pożarnej etc.

 

środa, 05 października 2011, ochocianie_sasiedzi

Polecane wpisy